Strona główna » Blog eksperta » A kiedy odejdzie szaleństwo…

A kiedy odejdzie szaleństwo…


…walentynkowego wieczoru, sami wiemy, czy udało się stanąć na wysokości zadania, czy trzeba poszukać nowego rozwiązania na przyszły rok. Oczywiście w wielu aspektach, lecz tu, jak zwykle, idzie o winną oprawę romantycznej kolacji. Ileż to już padło słów i porad … Czytaj dalej


Dostępność: Więcej niż 24 szt.

Dostępność: Mniej niż 24 szt.

Dostępność: Więcej niż 24 szt.

…walentynkowego wieczoru, sami wiemy, czy udało się stanąć na wysokości zadania, czy trzeba poszukać nowego rozwiązania na przyszły rok. Oczywiście w wielu aspektach, lecz tu, jak zwykle, idzie o winną oprawę romantycznej kolacji.

Ileż to już padło słów i porad na zadany temat. Że otóż najlepsze będzie różowe, że na bank szampan i inne bąbelki sprawdza się na pewno, a już różowe to w ogóle. Że głębokie, pełne Amarone, czyli wina z okolic sceny najsłynniejszego romansu w dziejach ludzkości. Że to i tamto. Że może lepiej niezbyt garbnikowe, żeby nie barwiło swym pigmentem uśmiechu ukochanej osoby. Że już pewniakiem jest to dopasowane do preferencji smakowych drugiej połowy i jeżeli się uda – nas samych.

Sam z moją ukochaną Mają mamy na ten dzień jeden i ten sam scenariusz od lat. Niezmienny, jeżeli tylko jesteśmy w stanie go spełnić. Otóż wybieramy zawsze to samo wino, które zapisało się złotymi zgłoskami w naszej wspólnej historii i które zawsze wywołuje uśmiech w myślach i na buziach. O ile sama jego proweniencja nie jest najbardziej oryginalna, jako że to jedna z najlepszych marek szampana, to dla nas ten fakt ma znaczenie absolutnie drugorzędne. Liczą się wspomnienia i emocje, które zawsze ze sobą przynosi. I chyba przecież o to właśnie chodzi. Nie tylko tego dnia, lecz każdego następnego, który będzie dany nam spędzić razem.

Założę się, że nie jesteśmy odosobnieni w tym pomyśle. Do którego zresztą zdecydowanie namawiam. Niezależnie od tego, z którego kawałka świata, w jakim kolorze i w jakim smaku.

Autor: Tomasz Kolecki

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *