Strona główna » Blog eksperta » Biało – zielone szaleństwo…

Biało – zielone szaleństwo…


Trwa w najlepsze. Co prawda, w dzisiejszych czasach niby możemy się nim cieszyć dużo dłużej, niż miało to miejsce kiedyś, jednak i tak czekamy na kwiecień, by przez całe niemal lato cieszyć ich smakiem. Szparagi! Szparagi na różne sposoby! W … Czytaj dalej

Trwa w najlepsze. Co prawda, w dzisiejszych czasach niby możemy się nim cieszyć dużo dłużej, niż miało to miejsce kiedyś, jednak i tak czekamy na kwiecień, by przez całe niemal lato cieszyć ich smakiem. Szparagi! Szparagi na różne sposoby! W oddzielnych i wspólnych kombinacjach kolorów. Jako dodatek do letnich dań, lub jako główny bohater. Z dodatkami, z którymi sprawiają nam najwięcej frajdy. Moim ulubionym dodatkiem jest oczywiście kieliszek wina, których kolekcję mam zawsze gotową w głowie, by odpowiednio ich użyć do wydarzeń na talerzu.

Zielone szparagi saute popijam zazwyczaj Chablis, Vermentino lub Grüner Veltlinerem , a polane odrobiną oliwy, w towarzystwie pomidorków i sera Parmiggiano – Sauvignon Blanc lub Verdejo. Najbardziej treściwą wersję, czyli tą z masłem, w towarzystwie pochetowego lub sadzonego jajka, wzbogacam dobrym Bordeaux Blanc lub Chablis Premier Cru, nie cofając się przed Rioja Reserva w bieli. Nieco inaczej wyglądają moje wybory przy szparagach białych. Te bez dodatków, ewentualnie z odrobiną masła, najchętniej popijam Pinot Grigio, świeżym Chardonnay lub portugalskim Arinto. Gdy obok nich leży szynka parmeńska lub szwarcwaldzka i gotowany ziemniak, bez namysłu zamawiam wytrawnego Rieslinga, treściwego Furminta, a nawet Xarel-lo.

To tylko kilka z moich ulubionych propozycji. Oczywiście dań ze szparagami jest więcej, a i win do nich nie brakuje. Można je wymieniać do woli. Pamiętajcie tylko o tym, żeby treść wina była wystarczająca do wagi tego, co zamówiliście, lub przyrządziliście sami.

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *