Strona główna » Blog eksperta » Bieg z przysiadami

Bieg z przysiadami


Tak właśnie wygląda praca podczas ProWein, czyli największych targów winiarskich w Europie. Według różnych szacunków, samych wystawców było pomiędzy pięć a siedem tysięcy. Swoją drogą – otworzenie dodatkowych przestrzeni i zwiększona ilość stanowisk spowodowały, że wielu wydawało się, że targi … Czytaj dalej

34,99 zł

Dostępność: Więcej niż 24 szt.

Dostępność: Więcej niż 24 szt.
179,00 zł

Dostępność: Mniej niż 24 szt.

Tak właśnie wygląda praca podczas ProWein, czyli największych targów winiarskich w Europie. Według różnych szacunków, samych wystawców było pomiędzy pięć a siedem tysięcy. Swoją drogą – otworzenie dodatkowych przestrzeni i zwiększona ilość stanowisk spowodowały, że wielu wydawało się, że targi są „jakby mniejsze” Nic z tego. Trzeba było wyrabiać się i planować spotkania jeszcze lepiej, niż w poprzednich latach. I tak zabawa trwa przez ponad dni trzy, bo mimo, że targi rozpoczynają się w niedzielę, to już od soboty organizowane są degustacje, kolacje i inne spotkania bardziej, lub mniej towarzyskie lub biznesowe. Co nie zmienia faktu, że także targowe wieczory są manną z nieba dla lokalnej gastronomii. Nie wierzycie? To spróbujcie zarezerwować ad hoc miejsce w Schumachers, Reef&Beef, El Lazo, Picasso itd. Itp… Mrzonki Psze państwa. Marzenia!

A co najlepszego wpadło do kieliszka? Moim osobistym hitem był jeden z Pinot Noir wprost z Willamette Valley w stanie Oregon. Mam nadzieję, że niedługo trafi do naszego kraju. Zajrzałem też na chwilę do starych znajomych z Vina Santa Carolina, gdzie poczęstowano mnie czymś, czego jeszcze nie znają konsumenci na całym świecie, a co już niedługo będzie crema della crema – Cab. Sauv. najwyższej możliwej próby. Potwierdzam – takiż jest od pierwszego niucha, do ostatniego łyku. Spotkałem się też z legendą portugalskich winnic – Joao Portugal Ramose’em. Tu, między innymi, wpadły mi w łapki kieliszki nowych roczników już dobrze u nas znanych Tons i Duorum, a także ich wersje białe i Reserva. I mam nadzieję, że to będzie kolejny krok, który w tym roku zostanie podjęty we właściwych kręgach. Nie mówiąc już o maciupeńkiej winnicy tworzącej unikaty nawet na rodzimym rynku, czyli topowych wersji Cercial, Baga i Baga-Touriga Nacional. Ściskam kciuki, byście też mieli okazję zajrzeć do wszystkich flaszek. Tych wymienionych powyżej, a i tych o których tu słowo nie padło, a pozostały w myślach po halowym bieganiu z przysiadami w Düsseldorfie.

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *