Strona główna » Blog eksperta » Bordoskie specjały.

Bordoskie specjały.


Każdego roku, wiosną w Bordeaux rozpoczyna się ważne wydarzenie – degustacje „en primeur”. Tym razem postanowiłem dołączyć do grona degustatorów nowego rocznika, lecz oczywiście także tych już znanych. Po  niezbyt długiej, lecz dzięki Air France, lekko przyprawionej emocjami, podróży, dotarliśmy do Bordeaux i rozpoczęliśmy pełne zanurzenie. Pierwszy wieczór poświęciliśmy wspaniałemu Cru Clase z apelacji Saint Estephe – Chateau Phelan Segur, który w ostatnich dekadach bardzo mocno podniósł... Czytaj dalej

Każdego roku, wiosną w Bordeaux rozpoczyna się ważne wydarzenie – degustacje „en primeur”. Tym razem postanowiłem dołączyć do grona degustatorów nowego rocznika, lecz oczywiście także tych już znanych. Po  niezbyt długiej, lecz dzięki Air France, lekko przyprawionej emocjami, podróży, dotarliśmy do Bordeaux i rozpoczęliśmy pełne zanurzenie.

Pierwszy wieczór poświęciliśmy wspaniałemu Cru Clase z apelacji Saint Estephe – Chateau Phelan Segur, który w ostatnich dekadach bardzo mocno podniósł swoje notowania w rankingach.

W Sali degustacyjnej czekały na nas wina z roczników od 2010, aż do 2000. Najmłodszy rocznik zachwycił wszystkich lekkością tanin i atrakcyjną owocowości ą. Z pewnością jest to rocznik, który szybko trafi na stoły, pozwalając radować się nim już za młodu. Rocznik 2009, dla odmiany, to niemal „heavy weight champion”. Mocarne nuty, szczodre, intensywne, smakowite, ciało tęgie acz sprężyste i świetnie wyważone. To będzie wino na dekady. Moim faworytem degustacji bez wątpliwości był rocznik 2000, lecz największym zaskoczeniem była forma rocznika 2002, który właśnie wszedł w  najlepszy fragment swojego życia. Polecam!

Po ciężkiej pracy gospodarze zaprosili wszystkich na  kolację, której ozdoba były roczniki 1999, 1996, 1993 i 1990. Tu absolutnie przedostatni z wymienionych roczników prezentował się najlepiej, lecz wszystkie razem, bardzo dobrze pokazywały rozwój chateaux w ostatnich latach. Oby tylko tak dalej.

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *