Strona główna » Blog eksperta » Chianti Classico – degustacja wina niezbyt (roz)poznanego

Chianti Classico – degustacja wina niezbyt (roz)poznanego


W ubiegły piątek miałem przyjemność poprowadzić szkolenie i serię degustacji dla koleżanek i kolegów ze Stowarzyszenia Sommelierów Polskich. Degustacji nie byle jakich, lecz połączonych w trzy różne panele, zakończone baaaardzo solidnymi akcentami! Czytaj dalej

W ubiegły piątek miałem przyjemność poprowadzić szkolenie i serię degustacji dla koleżanek i kolegów ze Stowarzyszenia Sommelierów Polskich. Degustacji nie byle jakich, lecz połączonych w trzy różne panele, zakończone baaaardzo solidnymi akcentami!
Poznawaliśmy historię i najnowsze regulacje Chianti Classico, które mimo popularnej w naszym kraju nazwy, a może przez nią właśnie, w moim i nie tylko odczuciu nadal jest włoskim winem anonimowym, postrzeganym na równi z bardziej obszernym kuzynem, czyli ogólną apelacją Chianti.
A strefa Classico, których zresztą jest we Włoszech tylko pięć, zawiera w swoim wnętrzu najbardziej ważne historycznie obszary, położone pomiędzy San Casciano Val di Pesa na północy, po Castelnuovo Berardenga na południu, po drodze mijając tak znamienite dla regionu miejsca, jak Greve, Radda, Castellina i Gaiole, gdzie powstają najlepsze wina czerwone.

W pierwszym panelu degustowaliśmy rocznik 2009 od trzech różnych stylistycznie producentów. Degustowane wina czerwone pokazały rocznik, notabene świetny, w całej okazałości. Niezależnie od stylu, już uśmiechały się gotowe do pokazania najlepszych cech i bogatego owocu, z drugiej strony wciąż obiecując potencjał na kilka następnych lat.
Potem przyszła kolej na wina wytrawne tego samego producenta, od rocznika 2009, do 2006. Pierwszy już znamy, 2008 jeszcze czeka na swoje najlepsze wcielenie, pokazując solidną perspektywę nawet na dekadę od zbioru. 2007 przypominał pierwszy z omawianych roczników, namawiając pełnym rozwojem i atrakcyjną, słodką owocowością, połączoną z odrobiną balsamiczności.
Wreszcie przyszedł czas na trzeci rzut, czyli wina z rocznika 2006, także od trzech różnych producentów, klasyfikowanych jako bardziej, lub mniej, modernistycznych. To sugerowało spory rozwój win, ale w dwóch przypadkach dostaliśmy cenną lekcję. Najwybitniejszy z testowanych roczników, oprócz przedstawiciela ultranowoczesnego stylu, okazał się być drugim z najmłodziej się prezentujących.
Na koniec sięgnęliśmy po wspaniałego „Supertoskana” IGT Toscana Ceparello, czyli włoskie wino 100% Sangiovese, z rocznika 2006. Dość mało interwencyjny styl i doskonała jakość owoców dały efekt piorunujący – wino pełne elegancji, stosownej ewolucji i złożoności, nadal jednak dziarskie i chętne do poleżakowania.

Ostatnim Akcentem było legendarne Chianti Classico „Giorgio Primo”, czerwone wino rocznik…2001! Ten kolejny z wielkich roczników, w rękach wspaniałego winiarza, pozwolił cieszyć się najlepszym winem rozwiniętym w książkowy niemal sposób, zintegrowanym, pełnym subtelnych aromatów powideł, warzyw, skóry, runa leśnego i grzybów. Melodia…

Wielki wkład w kondycję włoskich win miało ich doskonałe przechowywanie w profesjonalnym składzie win Sarwine, zlokalizowanym, a jakże, w Warszawie.
Ponad trzydziestu z nas już wie, jeszcze lepiej niż dotychczas, jak ciekawym i poważnym winem potrafi być Chianti Classico. Wierzę i jestem pewien, że będą tą wieść nieść dalej, przy każdej okazji, a na pewno flaszce zacnego CC. Życzę Wam, żebyście na nich trafili, a później…nieśli „zarazę” dalej…

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *