Strona główna » Blog eksperta » Listopadowe powinności.

Listopadowe powinności.


Listopad ma swoje prawa w kalendarzu lubieżnika wina. W moim, jak co roku, zaczyna się od wyprawy do Piemontu, gdzie dobiegają końca dwa najważniejsze wydarzenia – festiwale białych trufli w Albie i Barolo w każdej jego miejscowości. Tym razem jednak, odmiennie od poprzednich lat, ruszam całkowicie prywatnie, wzbogacony osobą Najlepszego Towarzysza Świata na siedzeniu obok. Żadnych wizyt roboczych, kurtuazji – tylko całkiem nowe winnice i spontaniczne decyzje. Jedno się nie zmienia nigdy – kwaterunek... Czytaj dalej

Listopad ma swoje prawa w kalendarzu lubieżnika wina. W moim, jak co roku, zaczyna się od wyprawy do Piemontu, gdzie dobiegają końca dwa najważniejsze wydarzenia – festiwale białych trufli w Albie i Barolo w każdej jego miejscowości. Tym razem jednak, odmiennie od poprzednich lat, ruszam całkowicie prywatnie, wzbogacony osobą Najlepszego Towarzysza Świata na siedzeniu obok. Żadnych wizyt roboczych, kurtuazji – tylko całkiem nowe winnice i spontaniczne decyzje. Jedno się nie zmienia nigdy – kwaterunek w Diano d’Alba i kolacja w Trattoria nelle Vigne. Powrót z końcem tygodnia, wszak w listopadzie czekają dwa ważne wydarzenia, jakimi bez wątpliwości są święta włoskiego Novello i francuskiego Beaujolais Nouveau.

Pierwsze, niezmiennie każdej wiosny, pardon -jesieni, wyznaczone jest na 6-go dnia jedenastego miesiąca. Pierwsze czerwone wina włoskie anno domini 2011. Winiarze praktycznie całej Italii ruszają do boju, jednak za najlepsze Novella są uważane te z Veneto, Toskanii i Sycylii. Czemuż tak właśnie? Dokładnie nikt nie wie, jednakże pamiętać trzeba, że każdy region Włoch stawia na lokalne grona i stąd ta odmienność jednego Novello od drugiego. Wygodna dla naszego samopoczucia informacja  jest taka – kierujcie się raczej ulubionymi regionami, a jakość dostępnych Novello z reguły sięga od przyzwoitej wzwyż.

Jednak cała zabawa wydaje się być rozgrzewką przed podobnym wydarzeniem, które znamy dużo dłużej – Beaujolais Nouveau! Tu tradycja nakazuje rozpocząć fiestę każdego trzeciego czwartku listopada, nie ma co więc oczekiwać, iż wino pojawi się na stołach przed 17-tym dniem miesiąca. Beaujolais, choć pochodzi tylko z jednego regionu, różni się od siebie bardziej, niż ręka lewa od ręki prawej. Wszystko jest ważne dla kształtu wina  – rocznik, winiarz. Pamiętam roczniki o pięknej rubinowej barwie i mało przyjazne pijącemu, a z drugiej strony w kolorze przypominającym popularny w poprzednich dekadach środek odkażający i… przepyszne! Słuchając raportów z rocznika i znając wpływ umiejętności fermentującego na końcowy rezultat delikatnej materii, powiem tylko jedno – sięgajcie po uznane nazwiska. Inaczej ze święta zrobi się przykry obowiązek…

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *