Strona główna » Blog eksperta » Młody Mistrz!

Młody Mistrz!


Sommelierów w naszym kraju nieustannie przybywa, co widać najlepiej po stale rosnącej liczbie członkiń i członków Stowarzyszenia Sommelierów Polskich. Najprzyjemniejszym zjawiskiem jest wciąż obniżająca się średnia wieku, dzięki nieustającemu pojawianiu się w nim młodych ludzi, pracujących na co dzień zarówno … Czytaj dalej

46,99 zł

Dostępność: Więcej niż 24 szt.
64,99 zł

Dostępność: Więcej niż 24 szt.

Sommelierów w naszym kraju nieustannie przybywa, co widać najlepiej po stale rosnącej liczbie członkiń i członków Stowarzyszenia Sommelierów Polskich. Najprzyjemniejszym zjawiskiem jest wciąż obniżająca się średnia wieku, dzięki nieustającemu pojawianiu się w nim młodych ludzi, pracujących na co dzień zarówno w restauracjach rozsianych po różnych miastach kraju, jak i zagranicy. Nieuchronnym zatem musiał stać fakt, którego świadkiem byliśmy w ostatni weekend, w gościnnych sopockich progach, gdzie rozegrano pierwsze w historii międzynarodowe mistrzostwa Polski młodych sommelierów – Calvet Young Sommelier Cup, którego miałem zaszczyt i przyjemność być przewodniczącym Jury.

Przed 18 zawodnikami, co cieszy – obojga płci, pochodzącymi z Polski, oraz gośćmi z Litwy, Łotwy i Słowacji, postawiono poprzeczkę dwóch dni zmagań w różnorodnych konkurencjach. Na pierwszy ogień klasycznie – trudny test dotykający zagadnień uprawy winorośli, winifikacji, praw i geografii wina na świecie, a także pytań z dziedzin alkoholi, wód, gastronomii i potraw. Zaraz po nich degustacja w ciemno austriackiego Grüner Veltliner z Weinviertel oraz 6 alkoholi. Drugi dzień rozpoczął się łączeniem loarskiego Chenin Blanc z dwoma różnorodnymi tartami, a zaraz po tym serwis i sprzedaż Cremant de Bordeaux i Haut-Medoc, tego drugiego przy użyciu urządzenia Coravin.

Po podliczeniu punktów i poddaniu ich przeliczeniu wagowemu według konkurencji, do finału awansowali Kamil Wojtasiak z warszawskiej Butchery&Wine, Roberts Brencens z Łotwy, oraz Adam Michocki, pracujący w słynnej londyńskiej Chez Bruce. Na zainscenizowanej w restaurację scenie, mieli zmierzyć się z szeregiem konkurencji praktycznych, degustacyjnych i sprzedażowych, wykazując się przy tym zaawansowaną wiedzą. Co ciekawe i znamienne, o tym jak zacięta była rywalizacja może świadczyć fakt, że zwycięzca trzech konkurencji eliminacji – Filip Szaciłowski z warszawskich Kieliszków na Próżnej, musiał jednak uznać pierwszeństwo finalistów i jeszcze jednego kolegi.

Finałowe zmagania rozpoczęły się od identyfikacji 4 Rieslingów – australijskiego z McLaren, niemieckiego z Mozeli, polskiego z zachodniopomorskiego i francuskiego z Alzacjii, w pełni opisując wino z naszego kraju. Po nich rozpoznanie techniki powstawania i apelacji trzech czerwonych win słodkich – Banyuls, Porto LBV oraz Recioto della Valpolicella, z jednoczesnym łączeniem z rekomendacją potraw. Kolejną konkurencją był połączony serwis szampana, Kir Royal, oraz dekantacja i serwis butelki magnum Grand Cru Saint Emilion. Jeszcze tylko opis i rekomendacje do czterech klasycznych serów francuskich, rozpoznanie francuskich  terminów gastronomicznych i odpowiedzi dotyczące dat i liczb w historii wina, i już mogliśmy podliczyć zdobyte przez finalistów punkty.

Początkowo kolejność zmieniała się wraz z punktami za każdą konkurencję, jednak w pewnej chwili wszystko stawało się co raz bardziej klarowne. Zwycięzcą został Kamil, wyprzedzając kolejno: Robertsa i Adama. Warto przypomnieć, że w przeszłości Kamil święcił już sukcesy, zdobywając tytuł V-ce Mistrza Polski 2013, zwyciężając Międzynarodowe Mistrzostwa Litwy rok później, oraz dołączając do grona ASI Diploma Internationl Sommelier w ubiegłym roku. Jak widać, jeszcze wiele szans przed nim, , jako że ma dopiero…27 lat!

Gratulacje należą się wszystkim uczestnikom i organizatorom. Ci pierwsi, bez względu na końcowy wynik, zyskali niesamowicie wiele doświadczenia, który na pewno zaprocentuje w przyszłości. Ci drudzy zaś stworzyli im wyśmienite ku temu warunki, przy okazji zarażając sommelierskim duchem kolejną społeczność w kraju.

Autor: Tomasz Kolecki

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *