Na bogato!


Chciał – nie chciał, finisz karnawału za pasem, a taka sytuacja zawsze ma swój ciężar gatunkowy. Dosłownie, i w przenośni. Ta dosłowna strona medalu ma dwa imiona: „Tłusty Czwartek” i „Ostatki”. To pierwsze skutkuje często bólem brzucha, to drugie – … Czytaj dalej


Dostępność: Mniej niż 24 szt.

Dostępność: Więcej niż 24 szt.
229,00 zł

Dostępność: Mniej niż 24 szt.

Chciał – nie chciał, finisz karnawału za pasem, a taka sytuacja zawsze ma swój ciężar gatunkowy. Dosłownie, i w przenośni. Ta dosłowna strona medalu ma dwa imiona: „Tłusty Czwartek” i „Ostatki”. To pierwsze skutkuje często bólem brzucha, to drugie – uciążliwym śpiewem mew i tupotem mrówek.

Zawsze można jednak jakoś próbować się ratować. Nie, nie idzie o cudowny wpływ czegokolwiek na obżarstwo i szampańską zabawę. Gra jest o to, żeby mieć przekonanie, że było warto. A do tego potrzebne są dwa warunki: doborowa kompania i takie samo tło. O ile tego pierwszego nikt za nas nie spełni, o tyle na drugi mamy już całkiem wymierny wpływ…

Załóżmy, że jesteśmy w stanie stać długie minuty za najlepszymi pączkami i faworkami. To skoro tak, marnotrawstwem byłoby nie uzupełnić wrażeń kieliszkiem zacnego Tokaja, Sauternes, a i nawet Porto Tawny, dla stawiających zarówno na krzepę smaku, jak i materii. I tak już grzeszymy względem naszego zdrowia, to co stoi na przeszkodzie, by sięgając po ziółka mieć świadomość, jak przyjemnie się do tego momentu doprowadziliśmy.

Taka sama sytuacja ma swoje miejsce przy ostatkowym szaleństwie. Ileż to razy obiecywaliśmy sobie wstrzemięźliwość i umiar? Że tylko kieliszek bąbelków i coś do przekąsek? Nie oszukujmy innych i samych siebie. Przegramy jak zwykle… Cała gra się toczy o to, by dać sobie jak największe szanse na poranny stres. A to zagwarantuje przede wszystkim odpowiedni dobór użytych środków. Szukajmy zatem win o niższych zawartościach alkoholu, tudzież dojrzałych taninach, a w miarę możliwości, tych najbliższych ideom bio i eko.

Idąc tymi ścieżkami mamy jakiekolwiek szanse, by znosić trud egzystencji najbardziej godnie i bezproblemowo jak się da, a na wspomnienie przyczyn, „banan” w bezwarunkowym odruchu będzie się wciskał na nasze oblicza.

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *