Replay!


Stało się. Szczęśliwie wszystko się powiodło, drużyna Stowarzyszenia Sommelierów Polskich znów stanęła na wysokości zadania i perfekcyjnie przygotowała kolejne Mistrzostwa Polski Sommelierów. To była ich już XVI edycja, tym razem wspierana przez California Wine Institute, wodę Perlage i niezawodny warszawski … Czytaj dalej


Dostępność: Więcej niż 24 szt.
49,99 zł

Dostępność: Więcej niż 24 szt.
249,00 zł

Dostępność: Mniej niż 24 szt.

Stało się. Szczęśliwie wszystko się powiodło, drużyna Stowarzyszenia Sommelierów Polskich znów stanęła na wysokości zadania i perfekcyjnie przygotowała kolejne Mistrzostwa Polski Sommelierów. To była ich już XVI edycja, tym razem wspierana przez California Wine Institute, wodę Perlage i niezawodny warszawski hotel Regent, który po raz kolejny schronił nas w swoich progach.

Do walki stanęły 24 zawodniczki i zawodników zrzeszonych w SSP, zmagając się z przygotowanymi przez nas zadaniami i niespodziankami. Na początek test teoretyczny, zaraz po nim degustacja „w ciemno” frankońskiego Silvanera i kalifornijskiego Zinfandela, łączenie kokosowej panna cotta z musem z marakui ze słodyczami Late Harvest z Tokaju i PX z Montilla-Morilles, a na koniec tej części rozpoznanie pięciu bezbarwnych likierów. Jeszcze tylko niespodzianka z zagadnień praktycznych i już mogliśmy ogłaszać trzyosobowy skład finału.

Jak się okazało, nie było to takie łatwe! Po podliczeniu punktów i zastosowaniu wag zadań, kolejność zmieniała się dość wyraźnie, oprócz dwóch pierwszych miejsc. Pozostali zawodnicy pierwszej dziesiątki, a nawet piętnastki, gnieździli się w tabeli bardzo blisko siebie. Suma summarum, w finale do boju stanęli: ubiegłoroczny mistrz i dziesiąty sommelier świata Piotr Pietras z londyńskiego Launceston Place, Marek Przyborek z podliverpoolskiego Northcote i Maciej Sokołowski z poznańskiej filii Mielżyński Wines&Spirits.

Czekały na nich zadania nie lada! Serwis szampana magnum dla 6 osób z wykonaniem dwóch koktajli szampańskich, otwieranie „wąsami” i dekantacja starej Rioja z serwisem dla 2 osób, dwie serie degustacji win z odmian Pinot Noir i Nebbiolo, lista win kalifornijskich do uporządkowania z rekomendacją potraw i francuskich odpowiedników, korekta karty win, odgadywanie obrazków, a w międzyczasie pytania od jury w języku polskim i angielskim. Każdy z nich rozegrał finał nieco inaczej. Każdy był lepszy w innych konkurencjach. Każdy na swój sposób radził sobie ze stresem i presją czasu. Pierwsze miejsce było jednak tylko jedno do zdobycia.

Najrówniej z całej trójki punktował Piotr i po raz drugi z rzędu uniósł w górę puchar zwycięzcy. Drugie miejsce zajął mój od dawna „czarny koń” zawodów, czyli Marek, a trzecie, chyba także  niespodziewanie nawet dla samego niego, padło łupem Macieja. Wszyscy pokazali kaaawał porządnego rzemiosła i mnóstwo charakteru i świetnych osobowości. Wszystkim należą się ogromne gratulacje!

I co teraz? Teraz Piotr będzie reprezentował Polskę na mistrzostwach Europy sommelierów, już w przyszłym roku, w Austrii. Ze swojej i stowarzyszenia strony już dziś wie, że znów, tak jak przed kwietniem, wraz z kolegami jeszcze wczoraj będącymi jego konkurentami, dołożymy wszelkich możliwych starań, by mu w tym wyzwaniu pomóc jak najlepiej. A że talent i pracowitość to jego nieodzowne atrybuty, będziemy się musieli bardzo starać, by dotrzymać mu kroku…

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *