Strona główna » Blog eksperta » Riesling! Riesling! Riesling!

Riesling! Riesling! Riesling!


10 czerwca będziemy obchodzić po raz kolejny w naszym kraju Dzień Rieslinga, organizowany przez Niemieckim Instytutem Wina wspólnie z Niemiecko Polską Izbą Handlową i  znanymi krytykami winiarskimi, którzy poprowadzą serię seminariów poświęconych Rieslingowi. Wieczorową porą odbędzie się festiwal, w czasie którego winom towarzyszyć będzie ich niemiecki kuzyn – szparag na tysiąc sposobów! VDP to organizacja zrzeszająca w swoich szeregach czołowych producentów wina w Niemczech. Ten rok jest dla... Czytaj dalej

10 czerwca będziemy obchodzić po raz kolejny w naszym kraju Dzień Rieslinga, organizowany przez Niemieckim Instytutem Wina wspólnie z Niemiecko-Polską Izbą Handlową i  znanymi krytykami winiarskimi, którzy poprowadzą serię seminariów poświęconych Rieslingowi. Wieczorową porą odbędzie się festiwal, w czasie którego winom towarzyszyć będzie ich niemiecki kuzyn – szparag na tysiąc sposobów!

VDP to organizacja zrzeszająca w swoich szeregach czołowych producentów wina w Niemczech. Ten rok jest dla tej organizacji niezwykle ważny, jako że właśnie teraz przypada setna rocznica jej powstania. Punktem kulminacyjnym obchodów jubileuszu była wielka gala w Wiesbaden, podczas której zlicytowano skrzynki z kolekcją najlepszych win. Pierwsza skrzynka padła łupem „Kaisera”, czyli Franza Beckenbauera – legendarnego piłkarza i trenera reprezentacji Niemiec i Bayernu Monachium.

Wśród producentów należących do tej prestiżowej organizacji swoje miejsce od wielu lat znajdują swoje miejsce producenci win oferowanych przez nasz portal. Największą gwiazdą organizacji bez wątpienia jest Egon Muller, o którym pozostali wine-makerzy wyrażają się z wielkim szacunkiem. Jego mozelskie trunki osiągnęły poziom, którego wielu producentom, mimo wiedzy i umiejętności, nie udaje się osiągnąć. Kolejnym reprezentantem VDP w Winezja.pl jest Reichsgraf von Kesselstatt, którego właściciel jest także posiadaczem winiarni Kendermanns. Wina Kesseltatt cechuje to, czego po winach mozelskich się spodziewamy – mineralność, aromatyczność, spora ekstraktywność i balans pomiędzy słodyczą a kwasowością. Kendermanns z kolei to Rheinhessen „pełna gębą” – lekkość, aromatyczność i młodzieńczy wigor, dający im ogromny potencjał jako winom do wielu różnorodnych potraw. Lato za pasem – nie ma lepszej okazji by się o tym przekonać, niż przy lekkim lunchu w ogródku. A wieczorem… dobrze schłodzona Mozela!

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *