Strona główna » Blog eksperta » Szkoda przegapić

Szkoda przegapić


Sylwestrowo-noworoczne szaleństwa już ucichły w metabolizmie, nadal jednak snują się po głowie. Wszystko zaczęło się, i skończyło jak trzeba. Były bąble w dwóch wydaniach, obydwa szampańskie, i obydwa odległe o lata świetlne, tak klasą, jak i stylem. Co miało być … Czytaj dalej


Dostępność: Więcej niż 24 szt.

Dostępność: Więcej niż 24 szt.
239,00 zł

Dostępność: Mniej niż 24 szt.

Sylwestrowo-noworoczne szaleństwa już ucichły w metabolizmie, nadal jednak snują się po głowie. Wszystko zaczęło się, i skończyło jak trzeba. Były bąble w dwóch wydaniach, obydwa szampańskie, i obydwa odległe o lata świetlne, tak klasą, jak i stylem. Co miało być wielkie – było. Co miało być sentymentalne – prawie nas tego stanu pozbawiło. Producent zamarzył sobie zmianę pomysłu, a ten aktualny, jakoś nie zagrał nam w duszy. Nic to – ważne, że gwiazda taką była. Mało jednak brakowało, i zostałaby przyćmiona inną, całkowicie niespodziewaną.

No dobrze… Może jednak pretendent miał wiele oczywistych walorów. Tylko że…miał być przyjemnym akordem, przy poprzedzającej zabawę kolacji. Traf padł na Saint Emilion Grand Cru Classe. Dobra posiadłość, dobry rocznik, dobra chwila. Jak się jednak okazało – wręcz doskonała! Bordeaux w winach z 2010 roku, dotychczas imponowało przede wszystkim bogactwem aromatów, lecz przede wszystkim – budowy. I jeszcze nie tak dawno temu, w „poważnych” markach tej apelacji, obydwa elementy biegły równolegle, choć nie trzymały się za ręce. Ta flaszka udowodniła jednak, że czas tej rozłąki niechybnie przemija. Jeżeli ktoś lubi bordoską klasykę, i chciałby po nią sięgnąć w zimowych okolicznościach, to dla tego rocznika właśnie rozpoczął się na to najlepszy okres. A jak dobrze wiemy – wszystko co dobre, szybko….

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *