Strona główna » Blog eksperta » Rekord pobity!

Rekord pobity!


Stało się… Kiedy 4 lata temu ruszaliśmy z Konkursem Win Polskich w Jaśle, nikt – ani ja i koledzy ze Stowarzyszenia Sommelierów Polskich, ani winiarze z Jasielskiego Stowarzyszenia Winiarzy Vinum Pro Cultura, nie spodziewaliśmy się tak szybkiego obrotu spraw. W … Czytaj dalej


Dostępność: Więcej niż 24 szt.

Dostępność: Więcej niż 24 szt.
64,99 zł

Dostępność: Więcej niż 24 szt.

Stało się… Kiedy 4 lata temu ruszaliśmy z Konkursem Win Polskich w Jaśle, nikt – ani ja i koledzy ze Stowarzyszenia Sommelierów Polskich, ani winiarze z Jasielskiego Stowarzyszenia Winiarzy Vinum Pro Cultura, nie spodziewaliśmy się tak szybkiego obrotu spraw. W pierwszym konkursie win było ponad 70, w następnych 90 i 100, a w tym roku do konkursu stanęło…212 win z prawie 60 polskich winnic, reprezentujących chyba wszystkie miejsca, gdzie rodzi się wino na polskiej mapie.

Dwa dni ciężkiej pracy organizatorów i jury zaowocowały 83 medalami, w tym 11 złotymi, 25 srebrnymi i całą plejadą brązów. Po raz pierwszy też przyznaliśmy nagrody „Championów” w kategoriach win czerwonych, białych, różowych i słodkich. Musujących, niestety, na razie w polskich winnicach nie powstaje zbyt wiele, choć ptaszki schowane w winoroślach ćwierkają, że ten stan rzeczy niedługo ma się zmienić. I bardzo dobrze. Czekamy! Grand Prix ufundowane przez burmistrza Jasła, który od początku wspiera imprezę mocnym ramieniem, tym razem powędrowało do Sandomierza, do Winnicy Płochockich – jednej z najstarszych i największych w kraju, i jednej z najczęściej do tej pory nagradzanych medalami. Winem, które po ponownej degustacji wszystkich championów okazało się najlepsze, było Pi 2016, zawdzięczające swój byt szczepowi Pinot Noir. Tak! Pinot Noir z Sandomierszczyzny!

A jakie są wrażenia o pozostałych winach w konkursie? Sprawy organizacyjne trzymały wysoki poziom. Zresztą – jak zwykle, choć znów lepiej niż we wcześniejszych edycjach. Brawa dla wszystkich winiarzy, miasta i publiczności! Same  wrażenia o winach pokrótce wyglądają tak oto, jak w kolejnych zdaniach, w telegraficznym skrócie. Wina słodkie trzymają swój od lat świetny poziom. Wina białe nieco rozczarowały, biorąc pod uwagę, że znakomita większość pochodziła ze świetnego rocznika 2016. Ilość nie zawsze idzie w parze z jakością, medali i tak nie zabrakło, choć było lepiej. Odwrotnie ma się z winami czerwonymi, które co raz częściej są tworzone spokojnie, z rozmysłem, bez nadmiernego eksploatowania gron. Brawo! To jest dobra droga. Przyjemną niespodziankę sprawiły wina różowe, które pomimo znacznie mniej licznej reprezentacji, zgarnęły aż 3 złote medale. Tak trzymać. Wierzmy w róż.

Na koniec oczywiście już zapraszam wszystkich do Jasła za rok, na kolejne Międzynarodowe Dni Wina. Impreza rośnie, dojrzewa i nabiera kształtu i barw, które muszą się podobać. Nie mogę także nie podziękować wszystkim zaangażowanym, a zwłaszcza winiarzom, którzy zaufali jury złożonemu z reprezentacji najlepszych polskich sommelierów. Zrobimy wiele, by je nie tylko utrzymać, lecz jeszcze umocnić.

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *